Czas pokaże

2 grudnia 2011

Jak zapewne pamiętamy fundusz emerytalny drugiego filaru miał wiele zmienić w życiu naszych rodaków aktywnych jeszcze zawodowo przyszłych emerytów. II Filar miał wszystko załatwić, ale jak się okazuje nie załatwił. Chociaż tak na dobrą sprawę taką cenzurkę wystawił funduszom rząd, a nie inwestorzy. To rząd przymierzał się i nadal przymierza do zmian w systemie funduszy emerytalnych, ponieważ uważa, że lepiej o przyszłych emerytów zadba sam, ubezpieczeń konkretnie zadba jedynie słuszny fundusz emerytalny, czyli zakład ubezpieczeń społecznych. Tymczasem nikt inny, tylko zus już nie raz wystawił polskich emerytów do wiatru. Tymczasem Polacy wcale nie chcą żadnych zmian, uważając, że ubezpieczeniowy fundusz emerytalny w naszym kraju dobrze sobie radzą, a spadki notowań to po prostu sprawa kryzysu, a nie złego inwestowania. Przecież kryzys nie oszczędził nie tylko funduszy emerytalnych, ale również państwa polskiego, mimo, iż przechodzi przez ten okres mniej bezboleśnie niż pozostałe kraje zjednoczonej europy. Nie do końca jest to prawda, bowiem jak wiemy nie każdy fundusz emerytalny radzi sobie z inwestowaniem, a generalnie otwarte fundusze emerytalne nie odrobiły jeszcze strat jakie poniosły w okresie największego nasilenia kryzysu. Tak czy inaczej Polacy mają inne zdanie na zapędy racjonalizatorskie polskich rządzących, bowiem aż 64 procent jest przeciwko przesunięciu części pieniędzy ze składki, które na swoją emeryturę odkładają na rzecz zakładu ubezpieczeń społecznych. Nikt też nie zapytał ich o to czy wyrażają na to zgodę. Po co skoro decyzja już zapadła? Tak właśnie robiło się w starym systemie peerelowskim i teraz polscy emeryci klepią biedę /komisja europejska uważa naszych emerytów za jednych z najlepiej sytuowanych w unii…/. Poza tym zus jak wiadomo ma spore problemy z zamknięciem swojego budżetu i być może dlatego stąd ta cała akcja. Nie tak dawno musiał pożyczyć 360 milionów złotych na to,  aby zapłacić otwartym funduszom emerytalnym odsetki z tytułu opóźnienia w terminach przekazywania składki.
– Dla mnie sprawa jest prosta – zusowi zawsze brakuje pieniędzy  na bieżące wypłaty emerytur. Tak więc zamiast /zainwestowane/  pracować na przyszłe emerytury, pieniądze te zostaną przejedzone. Ja naprawdę nie mam nic do emerytów, ponieważ to nie ich wina, że zus posiał gdzieś po drodze ich pieniądze, ale szlag mnie trafia jak ktoś sięga po nie swoje. Jeżeli ktoś twierdzi, że fundusz emerytalny, a właściwie fundusze emerytalne drugiego filaru są gorsze od zus to się bardzo myli, bowiem jedne i drugie są do bani- denerwuje się jeden z przyszłych emerytów.
Z sondażu GFK Polonia wynika, że Polacy nieco większym zaufaniem darzą mimo wszystko system państwowy, być może mają takie poczucie bezpieczeństwa, oby tylko nie było iluzoryczne. Nie da się na dłuższą metę pożyczać na bieżące wypłaty. Przypomnijmy tylko, że 25% ankietowanych opowiedziało się za systemem państwowym, natomiast 21% za ofe, czyli za otwartymi funduszami emerytalnymi. 25% uważa też, ze oba są siebie warte, natomiast pozostali,  że i emerytalne fundusze  II filaru i I filaru są do kitu. Kto zatem ma rację? Czas pokaże…