Duży ale trudny wybór

30 listopada 2011

Wprawdzie warto słuchać opinii analityków giełdowych, ale warto też samemu analizować rynek, przeglądać rankingi i wszelkiego rodzaju porównywarki. Trzeba przy tym jednak też pamiętać, że wszystko to razem wzięte również nie zapewnia sukcesu.  Inwestowanie na giełdzie, czy też w funduszach inwestycyjnych jest zawsze ryzykiem. I niestety często okazuje się, że są to tylko pieniądze wirtualne. Dlatego jakby wychodząc na przeciw podobnym dylematom postanowiono ukierunkować inwestorów, wprowadzić odpowiednie przepisy, takie jak chociażby umowy inwestorskie. Umowy takie mają dotyczyć transakcji inwestycyjnych za pośrednictwem banku, firm maklerskich oraz internetu. Dotyczą wszystkich rodzajów funduszy, obojętnie czy są to fundusze otwarte, fundusze zamknięte, fundusze ryzykowne, czy też bardziej bezpieczne. Tymczasem na przykład od czerwca ubiegłego roku inwestorzy przed zakupem jednostek uczestnictwa funduszy inwestycyjnych są zobligowani do wypełnienia specjalnej ankiety badającej ich wiedzę o funduszach. Jeżeli okazała się niewystarczająca, doradca bankowy miał obowiązek zapoznać ich z ryzykiem, zagrożeniami, pouczyć jak należy się w takich sytuacjach zachować oraz podpowiedzieć jaki fundusz będzie w danej chwili bezpieczniejszy. Szkoda tylko, że zasada ta dotyczy tylko funduszy bankowych, a nie są póki co zainteresowane tym towarzystwa funduszy inwestycyjnych.
– Ale pozostał jednak nadal ten sam dylemat na jakie fundusze najlepiej  postawić. Czy na przykład w fundusze otwarte czy fundusze zamknięte, w ryzykowne fundusze akcji, czy też bezpieczniejsze akcji i obligacji – stwierdził jeden inwestorów.
O funduszach otwartych wiemy więcej niż funduszach zamkniętych. Ich wadą jest fakt, że fundusze zamknięte są mniej płynne. Ale nie brakuje także zalet, bowiem: fundusze zamknięte zapewniają sobie jak i inwestorom znacznie większą stabilność posiadanego kapitału niż fundusze otwarte, które muszą na bieżąco reagować na żądania odkupienia jednostek uczestnictwa. Z tej przyczyny fundusze zamknięte mogą również sięgać po znacznie szerszą paletę instrumentów inwestycyjnych. Oprócz konwencjonalnych akcji, obligacji i lokat inwestują np. w nieruchomości, transakcje terminowe, prawa pochodne, waluty czy udziały spółek z o.o”.